Powidła

Dla mnie zawsze śliwkowe, choć jak podaje sjp.pwn.pl powidła to „owoce, zwykle śliwki, wysmażone na gęstą masę z niewielką ilością cukru”. I rzeczywiście, jeśli węgierki (nie mogą to być jakiekolwiek śliwki) są dojrzałe, czyli mają już lekko pomarszczoną skórkę, wtedy nie dodajemy cukru. To naprawdę stara szkoła, która mówi, że dżemy czy powidła muszą być bardzo słodkie. U nas w domu wszystkie przetwory owocowe robi się z niewielką ilością cukru: borówki, jagody, maliny, jabłka antonówki, śliwki węgierki również. Te ostatnie, czyli mus jabłkowy i powidła przygotowuje mój ojciec, dla którego kilka lat temu była to doskonała terapia w trakcie kilkutygodniowego leczenia. I tak już zostało, że z sezonu na sezon tata we wrześniu poświęca 2–3 tygodnie na smażenie owoców. Teraz planuje zrobić ok. 100 słoików dżemowych samych śliwek. Potem całą zimę i wiosnę, aż do czerwca, mamy pyszne słodkości ze słoika. Oczywiście, to także niezastąpiony dodatek do moich ciast: rolady biszkoptowej z jabłkami, pani Walewskiej, piernika i wielu innych.
Proponuję również różne połączenia smakowe, np. z jabłkami, z gruszkami, z orzechami i rodzynkami, z czekoladą lub kakao – lepsze niż nutella.

powidła